b

l

ocymelium

g

Talizman - Opowieść o Upadłym Mnichu

Własna długość przycięcia: 0

Nasza opowieść rozpoczyna się w niewielkim opactwie położonym na peryferiach znanego świata. W wieku szesnastu wiosen przybył doń pewien wielce obiecujący, acz niepokorny kleryk, niestroniący od rozpustnego życia i do upadłego korzystający z wszelkich innych uciech świata doczesnego. Przełożeni wysyłając go tam myśleli, że być może drakońskie zasady i obecność innych zakonników nauczy młodzieńca pokory, ale efekt był zgoła odwrotny - w ciągu wielu wiosen spędzonych w odosobnieniu, z którego

...
Więcej…

Sen o grubej, megapopularnej dziewczynie

Data publikacji: 11-05-21
Własna długość przycięcia: 0

Świat stanowi Plaża, poza Plażą nie ma innego Świata. Na zachodzie wznosi się olbrzymie skalne urwisko blokujące drogę i widoczność. Od wschodu poprzez północ aż do zachodniego urwiska rozciąga się długi pas lasu tropikalnego, w który nie da się wejść tak, by dało się wyjść. Na południu, wzdłuż plaży, widnieje Morze Syrenie ciągnące się aż po horyzont. Taki to właśnie śmieszny, podłużny Świat; jednocześnie mały, wąski i ze wszech stron ograniczony, oraz nieskończenie długi. Nikt tutaj nie

...
Więcej…

Reyi'Daji

Data publikacji: 11-05-21
Własna długość przycięcia: 0

~twórczość GG~

Karczma tylko dla motoku w Dzielnicy Szeptów. Siódmy dzień z rzędu skulony mężczyzna siedzi w rogu i popija masirij-toka unikając pogardliwych spojrzeń przeszywających go na wylot niczym vahey'll.
Aż w końcu... tak! To ona! Radość i ulga nie trwają jednak długo, gdyż szybko zostają zagłuszone kolejnymi falami strachu i niepewności.
- Ty! Ty tam! Ko'ora!
Idzie ku niemu i przysiada się. Oczy patrzących kierują się nagle w inną stronę.
- Ko'ora szukał

...
Więcej…

Zostań na drinka

Data publikacji: 11-05-21
Własna długość przycięcia: 0
~twórczość GG~
 
Tańczę do swojej własnej melodii
Zagubiona na dyskotece wśród piosenek w językach, których nie rozumiem
Czekam na ziomka, który podbije do mnie wsłuchany w te same
...
Więcej…

Piwo, kobieta i śpiew

Data publikacji: 21-08-20
Własna długość przycięcia: 0

Tempo muzyki pędziło jak oszalałe; grajkowie ledwo nadążali za wpadającą w ucho piosenką będącą rytmicznym potokiem szyderstw pod adresem króla, kleru i magnaterii, a wyglądało na to, że trubadurka dopiero się rozkręca. Siła jej głosu i doskonała kontrola oddechu sprawiały, że w zasadzie nie potrzebowała akompaniamentu, lecz mimo wszystko przyjemniej słuchało się jej, do wtóru muzyki płynącej z lutni, bębnów i fujarek. Rozlegające się co chwila gromkie śmiechy, gwizdy i aplauzy nie były w

...
Więcej…